|
POLECAMY
Mlode Les

Interracial Sex

Wielkie Cycki

Glebokie Gardla

Obfite Wytryski

Rude Laski

Latynoski

Nastolatki Hardcore

Stare Baby

Sperma w Dziwkach

ABC Erotyki

Dominacja i BDSM

Nastoletnie Modelki

Slodkie Blondynki

Wielkie Kutasy

Lady Squirt

Mega Cycki

Super Geje

Mlode i Glupie

Sexy Pissing

Grupowe Orgie

Gorace Brunetki

Oral Porno

Sex Trojkaty

Perwesyjne Puszyste

Ostry Anal

Dzikie Murzynki

Rajstopy i Ponczochy

Owlosione Szparki


MENU
>
Darmowe filmy erotyczne do pobrania
>
Francuskie filmy porno
>
Filmy erotyczne z nastolatkami
>
Krotkie filmy erotyczne
>
Polskie filmy porno
>
Naprawde darmowe filmy porno
>
Darmowe filmy porno z mamuskami
>
Filmy porno z murzynami
>
Filmy porno za darmo download
>
Zabawne filmy erotyczne
>
Filmy porno ze znanymi
>
Filmy porno bez kodu
>
Krotkie filmy porno za darmo
>
Filmy porno do ogladania
>
Filmy erotyczne dvd
>
Darmowe filmy porno online
>
Damowe filmy erotyczne
>
Galerie i filmy porno
>
Darmowe filmy erotyczne za darmo
>
Niemieckie filmy porno
>
Filmy erotyczne za darmo download
>
Dobre filmy erotyczne
>
Cale filmy porno za darmo
|
PEŁNE FILMY PORNO JUŻ ZA 2 ZŁ
Nie chce Ci się czytać!? Mamy dla Ciebie opowiadania audio, czytane aksamitnym głosem seksownej dziewczyny! Kliknij TUTAJ!Siedziałam znudzona już 10 godzinę w pracy próbujšc skończyć wreszcie pismo, z którym grzebałam się cały dzien. Była 6 po południu, za oknem było już zupełnie ciemno, i mimo zmęczenia i chyba 15 filiżanki kawy czułam się dobrze. Lubiłam siedzieć w pracy sama o tak pónej godzinie. Czułam się trochę tajemniczo, za oknem nieg padał cicho i miękko. Miasto było puchowe i białe, ciche i prawie ze samotne. Byłam zmęczona, i stwierdziłam, ze chyba jednak dam sobie spokój dzisiaj z kończeniem zaczętej sprawy, tego dnia byłam już niezdolna do podjęcia wysiłku twórczego mylenia. Dla rozładowania weszłam do netu, chcšc znaleć kilka pikantnych stron i może nawet się pokochać. Nic z tego, oczywicie, o tej godzinie było wielu amatorów szybkiego seksu i strony się nie ładowały. Do kilku jednak dobrnęłam, potem zaczęłam wyobrażać sobie jak siękocham z moim facetem (a oboje lubimy ostry seks),odchyliłam majteczki i zaczęłam się dotykać, ale... jako nic mi dzisiaj nie wychodziło, nawet seks. Nagle zadzwonił telefon. Nie chciałam odbierać, na sama myl, ze to może telefon służbowy, moja ręka sama cofnęła się od aparatu. Poczucie obowišzku wygrało jednak, i podniosłam słuchawkę. Usłyszałam męski, doć służbowy, ale jednoczenie z lekka zaniepokojony glos. No tak, z moim dzisiejszym pechem, pomylałam... Facet mówił z lekkim obcym akcentem, nie wiem, niemieckim chyba. To, co mówił, sprawiło, ze bardzo pożałowałam, ze w ogóle tu zostałam tak długo. Otóż nazywał się Tom jaki tam, był aktualnie na Okęciu i od pół godziny czekał na kogo z firmy, kto go miał stamtšd odebrać, nakarmić, pogadać, zawieć do hotelu, no i ogólnie - zajšc się nim. Wyjanił mi, ze jego samolot miał opónienie, i to całkiem spore. Goršczkowo mylałam, co mam zrobić. Starałam się być grzeczna i szybko podjšć jakš decyzje. Nie znałam numeru telefonu do żadnego ze starszych pracowników, którzy mogliby zajšc się gociem. Nie wiedziałam, co się stało, cala sytuacja była dla mnie zaskoczeniem, ponieważ nasza firma zawsze pilnowała takich spraw. Ale nic, stało się. Przeprosiłam go i powiedziałam, ze zaraz po niego wyjadę. Odłożyłam słuchawkę i z moich ust wyszła całkiem kształtna wišzanka. Zamknęłam komputer, zadzwoniłam po taksówkę, ubrałam płaszcz i wyszłam. Taksówka nadjechała po 5 minutach. Wsiadłam, i pojechalimy na lotnisko. Czekał w umówionym miejscu. Był wysokim brunetem w wieku ok. 35 lat. Miał spokojna, umiechnięta twarz. Na widok jego umiechu zrobiło mi się ciepło, i pomylałam sobie - Boże, o co ja się tak wkurzam? Pojadę z nim do mojej knajpki, zjemy cos ciepłego, wypijemy po drinku, pogadamy, a potem zawiozę go do hotelu i po sprawie. Lepsze to niż spędzenie tego pištkowego wieczoru w domu przed telewizorem lub nudna ksišżka. Pomylawszy powyższe, odwzajemniłam mu umiech majšc nadzieje, ze nie zauważył na mojej twarzy poprzedniej kwanej miny. Przywitałam się z nim. Przez chwile mylałam, ze może jednak jest Amerykaninem - ponieważ przedstawił się tylko imieniem, sugerujšc, ze tak włanie mam się do niego zwracać, nadajšc tym samym naszej znajomoci charakter półformalny. Nie odpowiadało mi to jednak, i przedstawiłam się, rzec by można, pełna nazwa. Zrozumiał intencje od razu.
Przepraszam pana bardzo za to nieporozumienie, naprawdę nie wiem, jak to się mogło stać, ze nikt się tutaj nie zjawił.
Nic się nie stało, cale szczęcie, ze zastałem paniš w pracy... - znowu się umiechnšł; wyjanienie, ze był to czysty przypadek, ze o godzinie 18.30 byłam jeszcze w biurze, zachowałam dla siebie.
Mówił trochę niepewnie, zaproponowałam mu wiec przejcie na angielski. Z umiechem odmówił. Szlimy w stronę wyjcia. Taksówka już na nas czekała, oboje usiedlimy na tylnym siedzeniu. On był naprawdę miły, i miałam do siebie żal, ze nie potrafiłam się wyluzować tak jak on. Był całkiem naturalny i siedzšc w taksówce miałam okazje przyjrzeć mu się z bliska. Na skroniach miał lekko siwiejšce pasemka włosów, i po namyle do poprzedniej 35 dodałam mu jeszcze trójkę. Miał doć mocno zarysowany profil, był lekko opalony i wietnie zbudowany. Wysoki, jakie sto osiemdziesišt parę. Mógłby uchodzić za playboya, gdyby nie jaki wyraz zamylenia na jego twarzy i doć duża inteligencja malujšca się w jego oczach. Szybko odwróciłam wzrok, kiedy spojrzał w moim kierunku.
Uczę się polskiego, proszę mnie poprawiać, jak powiem cos nie tak.
Umiechnęłam się półgębkiem. Tez mi rola! Poprawianie polszczyzny oficjalnego gocia. Nawet nie wiedziałam, kim on był i po co przyjechał i niezręcznie byłoby go teraz o to pytać...Wspaniale mówi pan po polsku, naprawdę - to była prawda, niele sobie radził z naszymi zaimkami i deklinacjami.
Dziękuje pani - powiedział ciepło i spojrzał na mnie tak, ze .... poczułam lekkie zdenerwowanie, bo wydawało mi się, ze zaczynam sobie cos wyobrażać, cos, czego raczej nie powinnam robić....
Przez głowę przemknšł mi obraz jego twarzy wtulonej pomiędzy moje uda...
- Czy mogę się do pani zwracać pani Nino?
Oczywicie - potwierdziłam.
Jechalimy dalej w ciszy przerywanej tylko zdawkowymi pytaniami o podroż, prace (założyłam, ze pracuje na rynku finansowym, i była to słuszna decyzja), pogodę. W rozmowie wyszło na jaw, ze jest Niemcem, ale lot, którym przyleciał, był z Zurychu... Wiedziałam, ze jak będę dobrze manewrować i będę w miarę ostrożna, z niczym się nie wygadam. Przyłapałam jego spojrzenie. Zdjęłam w taksówce płaszcz, i siedziałam w białej, doć mocno wydekoltowanej bluzeczce i garniturze. Patrzył na mnie z ciekawociš i zdawkowym umiechem, ale nie zauważyłam w jego oczach innych uczuć... W ciszy dojechalimy do centrum, zapłaciłam za kurs, i weszlimy do kafejki. Zamówilimy jedzenie i wino, wzięłam dla siebie sałatkę, dla niego zamówiłam jakie danie obiadowe.
Pani chyba nie wie za bardzo, kto jestem, i po co tu przyjechałem - Boże, skšd on to wiedział! Z tego wszystkiego zapomniałam poprawić jego błšd językowy..
No, szczerze mówišc, faktycznie nie wiem, kim pan jest. Osoba, która miała po pana wyjechać, zapewne nie wiedziała o opónieniu lotu, a ja... no cóż, na szczęcie byłam jeszcze w pracy i mogę się panem zaopiekować - próbowałam obrócić wszystko w żart.
Muszę powiedzieć, że lepszej i piękniejszej opiekunki nie mogłem sobie zażyczyć.
Umiechnęłam się, w końcu był to komplement, uznałam jednak, ze sprawy zmierzajš nie w tym kierunku, co powinny.
- Co pana do nas sprowadza?
- Przyjechałem na jutrzejsza konferencje dotyczšca dostosowywania prawa polskiego do prawa unijnego. Czy pani także będzie na tej konferencji?
- Tak, w naszej firmie miedzy innymi włanie tym się zajmuje.
- No to wspaniale. Wie pani, ja bardzo przepraszam, bo z tego co pani mówi wynika, ze być może pomieszałem pani wieczorne plany... Czy mogę się odwdzięczyć za pani uprzejmoć i zaprosić paniš na lampkę wina? Znam jedna jedyna knajpkę w Warszawie, jest mila i maja tam naprawdę dobre wino...
Sama nie wiem dlaczego, ale się zgodziłam. Pojechalimy tam taksówka, i widziałam, ze cały czas patrzył na mnie. Byłabym głazem, gdybym nie zauważyła tego wzroku - trochę zamylony, trochę smutny i - pełen akceptacji... Knajpa rzeczywicie okazała się bardzo mila. I droga jak cholera. Wyglšdała jednak trochę dziwnie, była ... zbyt ciemna, zbyt erotyczna jak na służbowe spotkanie przy lampce wina. Nie powiedziałam jednak słowa krytyki - skoro było to jedyne miejsce jakie znal... wiatło było przyciemnione, na naszym stole stała tylko mała lampka oliwna i wieca. Na stół postawiono nam butelkę wina i dwa kieliszki. Wino było pyszne, i po wypiciu butelki poczułam w głowie lekki szumek, oraz rękę Toma na swoim ramieniu.
- Zatańczymy?
- Chętnie
Wstałam, wzišł mnie za rękę i poprowadził na parkiet. Kurcze, pomylałam sobie, ja jestem chyba pijana, co ja robię?
To był jaki taki przytulanie - wolny i blisko ciała. Objšł mnie w pasie, położył głowę na moim ramieniu... poczułam zapach jego wody, bardzo przyjemny i męski. W pewnym momencie wtulił swojš twarz pomiędzy moim ramieniem i szyjš i pocałował mnie... przesuwajšc jednoczenie dłoniš po moim tyłku... Nim zareagował mój umysł, najpierw zareagowały zmysły - poczułam silna fale podniecenia, uderzyła jak fala goršcej wody... Czułam jego zapach, woda zmieszana z zapachem skory ... odruchowo przytuliłam się do niego i tak tańczylimy przez kilka utworów. Jego dłoń powędrowała pod marynarkę i bluzeczkę... wyczuł, że nie mam na sobie stanika, na chwile jego dłoń zamarła w bezruchu, potem przesunšł się za mnie, stanšł za moimi plecami objšł mnie od tylu... dotknšł brzucha, wsunšł dłoń pod bluzkę, przesunšł ja wyżej, i położył na moich pełnych, sterczšcych piersiach. Przytuli się do mnie od tylu tak mocno, ze poczułam na swoich poladkach jego zwiedzionego członka i Usłyszałam jego goršcy szept : jeste strasznie seksy... Złapał pod koszulkš moje sterczšce sutki i zaczšł się nimi bawić. Dotykał ich opuszkami palców, masował, drażnił i doprowadzał mnie tym do szaleństwa. Potem piecił mój brzuch, a jeszcze potem wsunšł dłoń pod pasek spódniczki i majteczek... Delikatnie dotknšł wzgórka łonowego, i na chwile zamarł, jak zobaczył, ze jest gładko wygolony... Po sekundzie mocniej do mnie przylgnšł i poczułam, jak mocno go to podnieciło. Zsunšł się palcem po szparce, dotknšł łechtaczki, aż drgnęłam, i wsunšł palec w szparkę tuz przy dziurce. Jęknęłam z pożšdania, a on zaczšł głoniej oddychać, kiedy poczuł, ze jestem tak mokra, ze mógłby w tej chwili we mnie wejć... Stršcilimy kontrole nad tym, co robilimy. Piecił moja cipkę palcami bardzo delikatnie i dokładnie, kołysalimy się oboje w rytm powolnej, erotycznej muzyki. Potem wyjšł palec, błyszczšcy od mojej wilgoci, i oblizał go.
- Jeste pyszna - szepnšł. - Chod, chcę Cię wylizać, kocham wylizywać gładkie, mokre cipki, takie jak twoja, moja liczna.
Odwrócił mnie i popatrzył prosto w oczy. Było w nich podniecenie, ale jeszcze co... umiech, i czułoć, gdy tak na mnie patrzył... po chwili spojrzał na mój dekolt, jedna pier była prawie ze na wierzchu, widać było bršzowy sutek.. Pochylił głowę i wzišł go w usta... Boże, aż mi w oczach z pożšdania pociemniało. Ssał mnie przez kilka sekund, po czym powtórzył:
- Chod.
Chwycił mnie za rękę i pocišgnšł za sobš. Przeszlimy przez jakie drzwi i znalelimy się w wšskim, ciemnym pomieszczeniu, w którym stal jaki połamany stół i krzesła. Tom odwrócił się do mnie i chwycił moja twarz w swoje dłonie, podniósł ja do góry i zaczšł całować. Potem nagle przerwał, dosłownie zdarł ze mnie marynarkę, prawie ze rozdarł bluzkę, tak niš szarpnšł, i zaczšł całować i ssšc moje piersi. Gryzł je, widziałam, ze ledwo panuje nad sobš, aby nie skrzywdzić mnie naprawdę. Oderwał się ode mnie, chciałam co powiedzieć, co zrobić, ale nawet nie dal mi szansy na to. Podniósł mnie i posšdził na przekrzywionym drewnianym stole, uklęknšł, zadarł spódniczkę, zdarł majtki i.... patrzył się przez chwile w moja nabrzmiała sokami, czerwona, opuchnięta pożšdaniem cipkę ... Nie wiedziałam, co mam zrobić, byłam zdezorientowana, ale jednoczenie tak bardzo pragnęłam poczuć tam jego język...
- Wyliż mnie - poprosiłam jak grzeczna mała dziewczynka...
- Popro mnie o to, dziwko.
Jak usłyszałam te słowa, moje podniecenie sięgnęło szczytu. Jeszcze nigdy nikt tak do mnie nie mówił, mój facet jak ognia unikał ostrych zagrywek, a ja nawet nie wiedziałam, ze tak to lubię. Potraktował mnie jak wynajęta kurewkę, a mnie to doprowadziło prawie ze do orgazmu...
- Proszę, poliż mnie tam, bo oszaleje zaraz
- Poliżę cię, ale ani się waż skończyć na moim języku.
Pocałował wzgórek łonowy, po czym wzišł w usta cala moja cipkę i całował ja tak jak usta. Ssał moje wargi, wsunšł język do szparki, i dosłownie spijał ze mnie moja wilgoć, tak zachłannie, jakby to było najlepsze wino. Potem zaczšł dršżnic czubkiem języka moja łechtaczkę, potem zaczšł ja gryć, bolało jak cholera, moja cipka zrobiła się czerwona i duża, ale on nadal tylko się ze mnš drażnił.
- Ale z ciebie zdzira w kostiumie. Ekskluzywna kurewka z dłońmi po manicure i upiętymi włosami. Nie jeste nikim więcej tylko zwykła dziwka, która pozwoli ze sobš zrobić wszystko.
- Proszę daj mi swojego penisa, chce cię spróbować, daj mi się wylizać - nie wierzyłam własnym uszom w słowa, które wypowiadałam. Ale wtedy nie mylałam. On miał racje, ja naprawdę miałam dusze dziwki...
Wstań, uklęknij przy mnie i wyjmij go ze spodni.
Zrobiłam co kazał, chciałam mu rozpišć spodnie i je opucić, ale on powiedział:
- Rozepnij tylko rozporek, nie będę się rozbierał dla takiej dziwki
Rozpięłam guziki rozporka i wyjęłam jego wielkiego, mokrego członka. Miał chyba z 18 centymetrów i był to chyba największy członek, jakiego przyszło mi piecić. Pogłaskałam z uczuciem delikatna skórkę na nim, aż Tom drgnšł jak paralityk pod wpływem tej pieszczoty. Potem delikatnie samym czubkiem języka okršżyłam główkę, zlizujšc z niej krople jego wilgoci. Spojrzałam w górę. Złapał mnie doć silnie za włosy i wysyczał:
Nie patrz się na mnie, kurwo, włóż go sobie do buzi i wyliż do ostatniej kropelki. Zaraz ci się zedrę z ust tš twoja dziwkarskš czerwona szminkę...
Miał racje, pomadka rozmazała mi się po całej brodzie i policzkach pod wpływem jego gwałtownych pocałunków. Wsadziłam sobie jego członka w usta prawie aż po nasadę. Jęknšł z rozkoszy. Zaczęłam kochać go posuwistymi, powolnymi ruchami, połykajšc to, co mi dawał. Na chwile przerwałam, by wzišć w usta jego jšdra. Moja cipka jednak przypomniała mi swoim pulsowaniem, które stało się aż bolesne, o swoim istnieniu. W tym momencie mój kochanek spucił mi się w same usta. Boże, miał taki wytrysk, ze wystarczyłoby za trzech. Wyszedł ze mnie, i zapytał:
- Smakowało ci?
- Tak
- On nadal stoi, odwróć się i daj mi się teraz wyruchać, dziwko. Niezła jeste, tak na marginesie.
Odwróciłam się posłusznie, oparłam rękoma o stół, pochyliłam i wypięłam tyłek. Wszedł we mnie jednym mocnym i gleb okiem ruchem, aż zabolało. Krzyknęłam.
Zamknij się, bo nas nakryjš.
Boli mnie.
Pieprzę to, ze cię boli. Ma boleć, nie pamiętasz?
I zaczšł mnie kochać, właciwie to chyba lepszym słowem byłoby - pierdolić jak dmuchana lalkę. Zerznšł mnie popadnie, robilimy to chyba z pol. godziny, i za każdym razem wyczuwał, kiedy zbliżam się do końca, i przerywał. Mylałam, że oszaleje.
- Na orgazm to trzeba sobie zasłużyć, kurewko. Jeszcze nie zasłużyła na to.
W końcu skończył, a ja razem z nim... Co to był za orgazm, nigdy czego takiego nie przeżyłam i nie wiem, czy jeszcze kiedy przeżyje... Zatrzymał się, i był we mnie tak długo, aż sperma i moja wilgoć, sama nie wiem, czego było więcej, zaczęła ze mnie wypływać i ciec mi po udach. Wtedy wyszedł, uklęknšł miedzy moimi nogami, i zaczšł to od tylu wylizywać z moich nóg i prosto z mojej obolałej, obtartej, czerwonej i spuchniętej cipki... Potem zaczšł ja liżšc. Chciałam mu uciec, odsunšć się, lecz on zdecydowanie, ale delikatnie, przytrzymał mnie za nogi. Bardzo, bardzo delikatnie dotknšł mojej szparki. Jego język był chłodny i dotyk ten przyniósł mi ulgę. Delikatnie dotknšł nadwyrężonej łechtaczki. Aż krzyknęłam, ale on nie przestał. Powoli, powoli, znowu zaczynałam odczuwać podniecenie. Na myl, że między moimi nogami klęczy facet i wylizuje swoja spermę poczułam, ze znowu mogę... Kochał mnie delikatnymi ruchami języka aż do końca, aż do mojego drugiego orgazmu... Potem wstał i pocałował mnie. Zrobił to bardzo czule i delikatnie. Popatrzył na mnie z tym swoim umiechem, i zapytał:
- Czy teraz już nie masz nic przeciwko temu, żebymy byli na ty? - pytanie było retoryczne, ale pokręciłam przeczšco głowa.
- Była cudowna. Od chwili, kiedy zobaczyłem Cię na lotnisku, wiedziałem, ze musze Cię mięć....Była taka niedostępna, a jednak udało mi się - umiechnšł się.
Ubralimy się, on pocałował mnie w dłoń, wytarł z moich ust rozmazana pomadkę. Wyszlimy na dwór, zamówilimy taksówkę, odwiózł mnie najpierw do domu, gdzie czekał już na mnie zaniepokojony Paweł, a potem pojechał do swojego hotelu...
Widziałam go tylko jeszcze jeden jedyny raz, na konferencji, która była następnego dnia. Nie odezwalimy się do siebie ani słowem. Raz tylko mój prezes podziękował mi przy nim, ze się nim zajęłam. Odpowiedział:
- Tak, pani Nina była czarujšcš towarzyszkš wczorajszego wieczoru... - i umiechnšł się... |